• Wpisów: 1210
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 33 dni temu, 20:33
  • Licznik odwiedzin: 1 477 810 / 4200 dni
 
gracjan
 
Gracjan Roztocki: Witam! 27.11.2018 roku odszedł mój Wujek Stefan Berdak. Miał 91 lat, urodził się we Lwowie w 1927 roku, a po wojnie zamieszkał w Krakowie. I w tym mieście mieszkał aż do śmierci. Namalował tysiące obrazów, pracował w "Przekroju", tworzył do ostatnich chwil życia. Jeszcze 18.11.2018 brał udział w "Aukcji Wielkiego Serca", na której ofiarował swój obraz. Jego obrazy były wystawiane na bardzo wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych. Był bardzo serdeczny, życzliwy, przyjacielski, pracowity i zawsze coś robił, tworzył i był czymś zajęty. Jednak nie został w pełni doceniony, na co niejednokrotnie się uskarżał. A pismo "Przekrój" w którym pracował ponad 30 lat, niestety zostało przeniesione do Warszawy, a w Krakowie zlikwidowane! Fakt ten też bardzo ciężko przeżył, jednak nie załamał się i dalej tworzył i malował obrazy. Redagował graficznie pismo "Kawriolet" i był jego współtwórcą, projektował katalogi wystaw obrazów i uczył malować w klubie "Paleta". Razem z żoną Janiną Berdak, też malarką, stanowili bardzo udane artystyczne małżeństwo. Mieszkali cały czas na Salwatorze, przy ulicy Gontyna, i jak mówił sam Stefan, wybrał sobie to miejsce w Krakowie dlatego, bo bardzo przypominało mu jego rodzinne miasto Lwów. Mimo tego że już go nie ma tutaj, to po swoim bogatym artystycznie życiu, zostawił swój ślad na ziemi, w postaci niezliczonych dzieł sztuki i różnych innych artystycznych dokonań. Dlatego jest wciąż żywy w moim sercu! Nie żegnam się z Tobą, bo wiem że Twój duch artysty, jest do spotkania na każdym rogu lub zaułku Krakowa, w galeriach i na wernisażach! Do zobaczenia Stefanie znowu w Krakowie, a może czasem i we Lwowie! Gracjan

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi Gracjan Roztocki mogą komentować ten wpis.